niedziela, 10 stycznia 2010

Wypadki w górach

Rok rocznie w górach dochodzi do wypadków niestety kilka jest ze skutkiem śmiertelnym. Wina zawsze leży po ludzkiej stronie. Niefrasobliwość, rutyna, zbytnia pewność siebie w większości przypdków są przyczyną wypadków.

Jedziemy w góry z marszu, bo namówili nas znajomi, bo takie poczyniliśmy plany. Nie przygotowywaliśmy się do tej wyprawy, nie ćwiczyliśmy, nie wzmacniwliśmy mięśni nie poprawialiśmy kondycji i swojej wydolności. To co zabraliśmy ze zobą prawie nie nadaje się aby poruszać się w terenie górzystym. Buty a wlaściwie trampki lub w najlepszym razie typu adidas, bluzeczki, spodnie, kurteczka lekka, bo przecież lato i o innej nie pomysleliśmy. I w z takim lub podobym ekwipunkiem wybieramy się na calodzienną wycieczkę w góry. Nie myślimy o ekwipunku, bo przecież po drodze jest schronisko. Nie bierzemy pod uwagę zmiany pogody, bo przecież świeci slonce i pewnie będzie świecić przez caly dzień. O zmianach pogody, urazach lub innych klopotach nawet nie myślimy. A o nie sami się prosimy. W jaki sposób? Nie wlaściwym strojem, nieodpowiednim obuwiem, brakiem prowiantu i napijów regenerujacych czy wody oraz nieznajomością trasy, bez mapy, kompasu.

A góry to nie wyprawa na dzialkę. Ty wszystko może się zdarzyć, nawet w lecie zacząć padać śnieg. Zle ubranie powoduje niemożność jego zmiany na cieplejsze czy przeciwdeszczowe, obuwie, które szybko się zmoczylo, nie trzyma nam dobrze stopy, nie ma odpowiedniej podeszwy lub kupiliśmy je niedawno, mamy je pierwszy raz na nogach i poobcieralo nasze stopy a my nie mamy apteczki. Trasy w górach nie są latwe, szybko się męczymy, powinniśmy uzupelniać to co wypocimy ale my nie wzięliśmy nic do picia i nic do jedzenia. Nie mamy nic co pozwoliloby na uzupelnienie wydatków energetycznych, jakie ponosimy wspinając się po górach. Ukoronowaniem naszych braków i niedociągnięć jest oslabienie organizmu i wtedy o wypadek nie trudno. Nie każdy upadek wymusza na nas wezwanie pomocy ale niestety, tak należy postąpić kiedy jesteśmy nieprofesjonalnie przygotowani. Przybycie pomocy, GOPR-u związane jest z kosztami, za które zostajemy obciążeni.

Podobnych okoliczności powinniśmy unikać gruntownie przygotowuwując się do takiej wyprawy wcześniej. Pierwszą rzeczą jaką powinniśmy zaplanować oprócz terminu wyjazdu jest ubezpieczenie, które jeste obowiązkowe dla wszyskich, którzy planują wyjazd w góry.

Dla osób, którzy planują wyjazd na narty, snowboard też nie powinni zapominać o ubezpieczeniu.

Ubezpieczenie dotyczy zarówno osób,m którzy jeżdżą na nartach amatorsko jaki i zawodowo. Dla każdej grupy są odpowiednio dobrane warianty.

Oczywiście ubezpieczenie zawsze powinno być naszym parasolem czuwającym nad naszym zdrowiem przez caly czas pobytu w górach a przede wszystkim podczas nieszczęśliwego wypadky, jakiego doznamy czy to na nartach czy podczas wspinaczki. Niewielka skaladka ubezpieczeniowa pozwala cieszyć się zimowym szczaleństwem.